Przeszłości żołdak, wasz przyjaciel stary,

Na umilenie jakiego wieczora

Wtrąci się nagle do waszej rozmowy;

Gdy ten dom czarny z postacią upiora,

Cały sybirską zorzą purpurowy,

W oczach wam stanie; gdy to wszystko dawno,

Co kiedyś serca biedne dręczyło,

Stanie się marą: — ty wtenczas te jawne

Ślady przeszłości — z twarzą taką miłą,

Jak anioł, który w niebie przypomina