Nie śmieje. — Słuchaj! ja jestem kobieta:

To co mam w sercu, to widzisz i w oku —

Wzgardę, ogromną wzgardę, błyskawicę!

Otóż tą wzgardą... z tą wzgardą, o Boże!

Z tą wzgardą ja to wpadłam w nawałnicę

Nieszczęścia — i coś rzucam w mgłę — coś tworzę —

Coś — sama nie wiem; ale jestem pewna,

Że przyjdzie jaki wypadek, zdarzenie,

Które tonącej mi jak kawał drewna

Pomoże. A nie? — ha! to mam schronienie