W panów ubrawszy się, wiodą romanse,

Serca zdobyte czepiąc u zegarka;

Potem poezje piszą i bilanse

Handlowe... Taka wielka gospodarka

W głowie tych ludzi teraz, że na wszystko

Jest czas i miejsce: to też wszystko blade;

Każdy jest panem, paniczem i chłystką,

Każdy od kuchty swego bierze radę,

A gdy co czyni, to siebie się pyta,

Czy kamerdyner się tam gdzie na boku