Diabeł podszepnął jakiś pannie Stelli,

Że do Majora przybiegła i prosi:

„Niechaj, Majorze, Baszkir z łuku strzeli!”

Ojciec tę prośbę natychmiast podnosi,

Prawi uczoną wielką dysertacją

O sławnem z łuku strzelaniu Baszkirów,

Dowodząc, że zna strzał przez elewacją.

Schodzą się panny, do niebios szafirów

Odprowadzają tę strzałę oczyma;

Ja sam aż w gwiazdy okiem idę za nią,