I myśli twoje ładne pochwytamy
W piękne więzienie. — Masz ojca i matkę:
We mnie masz ojca, matkę — w mojej żonie;
Do Rzecznickiego.
A my, jak ludzie ziemi, chodźmy pisać.
Wychodzi z Rzecznickim.
FANTAZY
Czoło mi jeszcze całe wstydem płonie
Za tego starca. — Jak on się kołysać
Musiał — uśmiechać i na pół dowcipnie