Od tej chwili z Panią
Nie powinienem mieć ładnych tajemnic.
HRABINA
O tak! — nieprawdaż? — otwarci oboje
Wpuścimy oczy do najskrytszych ciemnic
Naszego czucia. — Hrabio, ja się boję,
Że tu... pod lawą tą — jakaś Westalka
Rzymska ma ogień jeszcze nie zagasły...
FANTAZY
do siebie.