Z tej jednej męki, która żre głęboko

Tą myślą: żeś był podniesiony w górę,

Że w jednej stałeś opinii wysoko,

Że w jednej myśli ty byłeś istotą

Wyższą nad ludzi, żem była gotowa

Klęknąć przed tobą: — a ty byłeś błoto,

Jednego nie wart spojrzenia i słowa,

Chodzący dowód, że mój sąd o świecie

Był sądem młodej kobiety — pomyłką!

Teraz tu jesteś marszałkiem w powiecie: