Zostaw, Stelko, ją w salonie samą,

A ty idź dziadka odwiedź, potem biało

Ubierz się cała, i wiesz — tam nad stawem,

Pod brzozą naszą płaczką — stań pod skałą

I wab łabędzie; bo my niezabawem

Wyjdziemy z gośćmi pod dąb Wernyhory

Pić kawę...

STELLA

Dobrze, mamo; ale potem

Pozwolisz mi pójść z Hanką na nieszpory?