Nierozłączone. — Wariacja więc wraca

Do tych różanych uczuć, owiniętych

Girlandą kwiatów i gwiazd, i zbogaca

Krainę duchów, moc pieśni natchniętych

Rzucając wiatrom... Ach! gdyby godzina

Tego żywota, gdy mnie ciągle poił

Z serca, jak z czary! — Gdy na kształt murzyna

Otellowego — w sztylet się uzbroił

I przyłożywszy mi do piersi — czekał,

Czy w oczach moich strach, czy uśmiech będzie?