Ćwieków nasypał strasznych pod obuwie!

Ten Sybir — to to straszna jakaś zaleś

I kraj przeklęty!!

MAJOR

Nu! Hrabia bogaty —

Tak puskaj, niechaj córka sercem bierze!

HR. RESPEKT

Co mi tam gadasz? Dobryś do harmaty,

Ale nie do serc! — Mówię tobie szczerze,

Że... niech cię wszyscy diabli, mój Majorze!