JAN

Jedźmy w sybirskie nasze mgły i wiatry!

Major mi będziesz ojcem — tak jak dawniej —

I przyjacielem. — Ten świat to zagadka!

Gdybyś ty widział, jak tam najzabawniej,

Najwścieklej na mnie wrzeszczała ta matka:

— „Dzieckoś mi zabił! — idź precz! nie stój blisko,

Podły!... bo śmierdzisz tu prostym żołdakiem,

Bo cuchniesz, cuchniesz tak, jak lokaisko!

Bo cię czuć wódką prostą i tombakiem