Było błazeństwem! Patrz, patrz! jak bez jęku

Przez ręce, oni gadają do siebie...

Patrz, patrz: dziesięć lat sybirskich w tych ręku

Ściśniętych jak wosk...

SCENA CZWARTA

Wpada HRABINA z córkami — RZECZNICKI z dala za niemi.

HRABINA

O święci na niebie!

Co to jest?

HR. RESPEKT