Wyrobił sobie, że był bez łańcuszka

Posłan w sybirskie komendy w degradzie,

W upokorzeniu... Jak wy mnie poznali,

To ja w domeczku tam małym i w sadzie

Cały dzień trubku kurzył, a wy stali,

Patrząc na smutek mój, że ja milczący

Nie odpowiadał wam, gdzie serce boli. —

Wot liberalność tu, jak żar gorący —

Wot czarny smutek był, wot mej niedoli

Była przyczyna! — Tak gdy panna śpiewa