Smutnego, a ma niewytłómaczony

Urok dla ducha. W powietrzu mi dzwonią

Różne pamiątki miejsc; koło mnie chodzą,

Każda ze swoją twarzą, swoją wonią,

Zmieniona w Nimfę, w postać... Ach! jak szkodzą

Uczuciom myśli nadto rozwinięte!

Zda się, upiory piękniejsze, że smętne —

Zdaje się, kwiaty smętniejsze, że ścięte —

Zda się, że bóstwa — tak, krwią nie namiętne,

Ale grzejące słonecznością lica —