Godzina myśli

Głuche cierpiących jęki, śmiech ludzki nieszczery

Są hymnem tego świata — a ten hymn posępny,

Zbłąkanymi głosami wiecznie wniebowstępny,

Wpada między grające przed Jehową sfery

Jak dźwięk niesfornej struny. Ziemia ta przeklęta,

Co nas takim piastunki śpiewem w sen kołysze.

Szczęśliwy, kto się w ciemnych marzeń zamknął ciszę,

Kto ma sny i o chwilach prześnionych pamięta.

Trzeba życie rozłamać w dwie wielkie półowy1,