Przed nią dusza dziecięcia jako karta biała

Czerniła się na wieki miłością daremną.

Ona go chciała wysłać na tę ziemię ciemną

Ze wspomnieniami szczęścia — chciała zbroić niemi11

Przeciwko własnej duszy i czczym chwilom ziemi;

Więc kładła w niego marzeń i myśli tysiące,

A słowa jej tak były łagodne, tak drżące,

Że we wspomnieniach dziecka zlane, dały dźwięki

Podobne do miłości zeznanej wyrazu.

Ona umiała oczom nadać wzrok rozkazu