I nieraz wstrzymać zamach samobójczej ręki.

On sam od siebie śmierci odsunął widziadło

Dziwnym wynalezieniem cierpiącego życia.

On przed sobą przyszłości postawił zwierciadło

I rzucał w nie obecne chwile — i z odbicia

Wnosił, jaki blask przyszłe wspomnienia nadadzą

Obecnym chwilom życia. Taką myśli władzą

Śmiech nieraz słyszał, wspomnień powtórzony echem,

Smutny i połamany przyszłością niepewną,

I na wesołą chwilę twarzą patrzał rzewną;