Laura odchodzi ku drzwiom ogrodu, siada na koń... i odjeżdża z Grzegorzem. Kordian zostaje sam w ogrodzie nieruchomy

KORDIAN

sam

Światła nocy błyskają na nieba szafirze,

Myśl zbłąkana w błękity niebieskie upadła,

Oto ją gwiazdy w kręgi porywają chyże

I kręcą, aż zmęczona, posępna, pobladła,

Powróci z tańcu niebios w nudne serce moje...

Czekam — nad otchłaniami niebieskimi stoję,

Zalękniony o myśli w gwiazd tonące wirze.