«O! przypłynę ja kiedyś we wspomnień łańcuchu,

Zatrzymam się... wspomnienia krokiem się nie ruszą...

Aż powiesz: »Natrętny duchu!

Ciężysz na duszy mojej twoją cichą duszą

Jak księżyc, mórz oczyma podnoszący ciemnie.

Jesteś wszędzie, koło mnie, nade mną i we mnie...«

Luba, jam koło ciebie i z tobą i w tobie...

Nie przychodzę wyrzucać ani przypominać,

Ani śmiem błogosławić, ani chcę przeklinać;

Przyśniło mi się tylko kilka pytań w grobie...