Słuchaj, niegdyś ze szczęściem brałaś zaręczyny,

Pokaż mi ów pierścień złoty;

Ha! szczerniał70? szczerniał pierścień? — to nie z mojej winy!

Dlaczego na twarz włosów rozpuszczasz uploty?...

Spostrzegłem we włosów chmurze...

Bladość twarzy i coś błyska!...

Może to blask w pereł sznurze?

Może światło brylanta? albo kornaliny71?

Może rozgrane słońcem topazu ogniska?

Może to łzy? — ty płaczesz? — to nie z mojej winy!...