KORDIAN

Luba! gdzieś na północy stał zamek wiekowy,

Herby pradziadów moich świeciły na bramie,

W salach portrety dziadów w ozłoconej ramie

Patrzały na mnie; dzisiaj wzrok ojców surowy

Aż tu, do włoskiej willi, ściga za mną — goni.

Bo zamek ojców moich stopiłem na złoto,

A z tego złota nosisz przepaskę na skroni.

WIOLETTA

Luby! zatruwasz serce niewczesną79 zgryzotą.