Spróbuję — westchnę i zginę...

patrzy w dół

Ha! przypominasz mi się, narodów mogiło!

Oto się przedarły chmury,

Igły lodu wytrysły z chmur kłębów;

Tam las ogromny sosen i dębów

Jak garść mchu w szczelinie góry,

A ta plamka biała — blada —

To morze.

Silniej wzrok napnę — oczy rozedrę, otworzę,