A dzień pierwszy wolności gdy radość roznieci,

Ludzie wesela krzykiem o niebo uderzą,

A potem długą ciemność niewoli przemierzą,

Siądą... i z wielkim łkaniem zapłaczą jak dzieci,

I słychać będzie płacz ogromny zmartwychwstania.

Słychać szmer zapału

PREZES

Piekielna myśl złoconym obrazom przygania,

Nie śmiałbyś zgłębić myśli — sumnienia oczyma,

Ciebie młodzieńczy zapał nad przepaścią trzyma.