zbliża się do stoła; na kawałku papieru pisze słów kilka i rzuca je Spiskowym
PIERWSZY ZE SPISKOWYCH
czyta
«Narodowi
Zapisuję, co mogę... Krew moją i życie,
I tron do rozrządzenia próżny».
KORDIAN
opiera się o ołtarz i patrzy z obłąkaniem na milczących Spiskowych... potem macha ręką i mówi:
Precz, spiskowi!
Rozchodzą się wszyscy w milczeniu... Kordian stoi oparty o ołtarz pogrążony w myślach... Dwaj grabarze zakopali ciało i zostawiwszy na mogile palące się latarnie odchodzą... Prezes sądu sam zostaje — i klęka u stopni ołtarza za stojącym Kordianem