PREZES

Kordianie!

KORDIAN

obraca się i mówi z obłąkaniem coraz wzrastającym:

Któż mię budzi? czy godzina biła?

Przychodzę do pamięci... latarnie — mogiła...

Jesteś jednym z grabarzy i żądasz zapłaty?

Ha — oto masz z Najświętszą Panną dwa dukaty,

Które mi dała matka, błogosławiąc syna.

Musisz mieć dzieci? Słuchaj! niech twoja rodzina