przeciera oczy
Sen zniknął... Naprzód! naprzód z bagnetem w pierś cara!
Wchodzi do następującej sali — zupełnie ciemnej. Na lewo drzwi otwarte do gabinetu konferencyjnego. Pokój ten, w kształcie wyzłoconego jaja, zupełnie księżycem oświecony. W środku stoi trójnóg sztucznie ze złota urobiony — a na nim leży carska korona
OBIE WŁADZE
Stój!...
KORDIAN
Puśćcie! Boska cięży na mnie kara!...
OBIE WŁADZE
Słuchaj! szum głuchy z milczeniem się bije,
Jak gdyby wicher wleciał w komnat szyje.