Niby szum suchego drzewa,

Niby ulewa

Grzmi o dachy pałacu... grzmi... a księżyc świeci!

KORDIAN

patrząc do gabinetu konferencyjnego

Ta komnata srebrnego nalała się blasku,

Trójnóg złoty — korona leży na trójnogu,

Jest to korona carów dzisiaj — lecz o brzasku

Ta korona należeć będzie tylko — Bogu...

Idźmy! Nie mogę oczu odpiąć od korony.