Przyniosę krwi — podłogę całą
Wymyjemy, będzie białą
Jak twarz trupa.
po chwili
Jeszcze jedną komnatę przejść trzeba.
wchodzi do sali tronowej
Ciemno — i czarne okna; żadnej gwiazdy z nieba —
Tam wiedzie — droga na kształt ognistego słupa.
Lampa strzeże cesarza, oświeca mu łoże
I leje światło na posadzki szkliste,