Marzące o podbojach myśli nieraz zwichnął...

Przyjechałem... trup zadrżał, nawet się uśmiéchnął...

Łez nie widziałem... domy kobiercami kwietne?

Dalej więc... Europę jak jabłko rozetnę,

A nóż zatruty obie zatruje połowy.

Króle! dajcie mi pokłon koronami z głowy!...

Ha! ha! albom ja wielki? albo świat ten mały?

Albo głupi świat cały? albom ja rozumny?...

Część ogromnego kraju Szach mi oddał dumny;

Garść tej ziemi kazałem spłomienić w kryształy