Wyrosłeś. Przyszła matka i rzekła: «Tyś głupi» —

A tobie powiedziało to samo sumnienie.

Rzekła ci: «Daj tron bratu!», rzekłeś: «Niech brat kupi...»

Więc kupiono u ciebie zrzeczenie się tronu.

Było go wziąść... a co by ci zostało z plonu?

Czy śmiałbyś w oczy matki spojrzeć okiem cara?

A uśmiech jej? a słowo: Tyś głupi? a czara

Nalana zmarszczonymi rękami twej matki?...

WIELKI KSIĄŻĘ

Carze! carze! truciznę schowaj na ostatki.