Więc drzwi wywalił, z szafy odbija żelaza,

Okropnego coś razem wszystkie zmysły bije;

W szafie szkielet człowieka topi się i gnije...

Na trupie zapomniany brylant ogniem błyska.

Ten pierścień mówił... i dwa powiedział nazwiska:

Jej i twoje. —

WIELKI KSIĄŻĘ

budzi się z głębokiego osłupienia — i mówi z wyciem stłumionym zrywając się z krzesła

Ha! carze! carze! znasz mordercę?

Ja ci muszę te słowa nazad w gardło wdławić!