WIELKI KSIĄŻĘ

Leć na plac Marsowy209!

Weź mego konia, zabij w galop — a leć ptakiem...

Zanieś to... Biada! jeśli włos z Kordiana głowy

Spadnie, nim ty dojedziesz. —

Adiutant wychodzi

CAR

ściskając dłoń wściekle

Mój brat... już Polakiem.

SCENA OSTATNIA. PLAC MARSOWY