A Bóg ją zetrze palcem lub wleje w nią życie
Jak w posąg gliniany Adama.
PROLOG
PIERWSZA OSOBA PROLOGU
Boże! zeszlij36 na lud twój, wyniszczony bojem,
Sen cichy, sen przespany, z pociech jasnym zdrojem;
Niechaj widmo rozpaczy we śnie go nie dręczy.
Rozwieś nad nim kotarę z rąbka niebios tęczy,
Niech się we łzach nie budzi przed dniem zmartwychwstania;
A mnie daj łzy ogromne i męki niespania,