Snuje głupie powieści.

myśli... potem nagle do Grzegorza

Idź sobie, Grzegorzu!

Jak się panna na konną przechadzkę wybierze,

Dasz mi znać.

GRZEGORZ

Panicz może dziś nie dospał w łożu?

Bo starego odpędza jak natrętne zwierzę.

Bywszy niegdyś w niewoli, znałem ja młodziana,

Co miał wiele nauki, nie gardził mną przecie