U progu mego żebractwo się szare

Skupiło. Patrzą... król na progu stoi.

Przez deszczu struny widzą jakąś marę

Jęczącą gradem bijącym po zbroi.

Wtem wyszło do mnie suche widmo stare —

Żebrak... i blisko stanąwszy podwoi,

Jak posąg, który wiecznym być zaczyna,

Skościał... i podał mi list od Swityna...

*

Pieśń III