W ręku trzymali niby pastorały

Długie, wierzbowe, ostrugane kije.

Tymi — bywało — chłopczyków chorały

Pędzą... i wiodą takt przez harmonije;

A kiedy w górę kij podniosą biały...

Wtenczas z chóralnej pieśni piorun bije,

A kiedy spuszczą na dół berło dziada,

To na kolana pieśń jak anioł spada.

III

O takim kiju, z lireczką u pasa