XIV

Sławę ci damy, lecz tobie obrzydnie,

Serce ci damy, ale spustoszeje.

Przyjdzie do tego, że będziesz bezwstydnie

Urągał w Bogu mającym nadzieję».

Na to ja: «Niechaj me oczy rozwidnię

Rubinem, który z jej ust światło leje,

A nie dbam o to, co mię dalej czeka:

Żywoty ducha, czy męki człowieka!

XV