Harfiarzy, co jak anioły śpiewają!

XX

Czekajże, liro!... śpij!... Błogosławiona

Ta błyskawica jasna i rumiana!»

Tu wzięty w złote, ogniste ramiona

Zniknął... A mój duch uczuł wtenczas Pana.

Czeluść okropna mych ust otworzona,

Suchość i jakaś pożarność gardlana...

Pierś, która wiatru w się więcej nie bierze,

Ostrzegły... że już do piekła należę...