Abym wyśpiewał rzeczy przeminięte

I wielkie duchów świętych wojny święte.

II

Ja, Her Armeńczyk1, leżałem na stosie

Trupem... przy niebios jasnej błyskawicy;

Kaukaz w piorunów się ciągłym rozgłosie

Odzywał do ech ciemnej okolicy.

Niebo sczerniało...ale świeciło się

Grzmotami, jak wid2 szatańskiej stolicy.

A ja świecący od ciągłego grzmota