Pokaże ci swe słońca: krwawe plamy...

XXXII

A jednak ty się nie cofasz przed nimi?

A choćby miesiąc był, nie czujesz trwogi?

Ale jak żuraw skrzydłami ciężkimi

Próbujesz nowej po błękitach drogi.

Między głazami dawniej czerwonymi,

Między miesiącem i polnymi głogi

Srebrne się ciągle jakieś wstęgi snują,

Po których myśli jak sny przelatują.