Byłem najpierwszym złotym wojewodą...

XLII

Tu patrz! jak straszne są duchowe sprawy!

Jakie okropne zastawiają sidła!

Raz, gdy z dalekiej wracałem wyprawy,

A piorunów się różne malowidła

Przez długi deszczu włos świeciły krwawy,

Ja i rycerze ujrzeliśmy skrzydła

Orłów pobitych... w tak wielkiej ilości,

Jak na cmentarzach gdzieś Germanów kości.