Z takiem sił moich gniewnych natężeniem,
Żem ją mógł wzrokiem spalić jak płomieniem.
LXI
Biedne my duchy! Zawsze z jednej schedy28
Brać musim nasze co piękniejsze szaty.
Oto błyszczący kłem smok Andromedy29!
Oto ów drugi straszny wąż skrzydlaty!
Który na słońce idzie w księgach Edy
I gwiazdy... niebios lazurowych kwiaty...
Ogonem zbiera, w swe czerwone płuca