Krzycząc, jak dziecko przydławione krzyczy,

Gdyś go ucisnął; a tarczy błyśnieniem

Takiś wywołał strach jak objawieniem.

VII

Po ciemnych puszczach, gdziem się błąkał — gnana

Wichrami straszna przyszłości orlica!

Kto mię napotkał, myślał, że szatana!

Bo wszystko widział wprzód niż moje lica,

Zbroję i skrzydła, i młot u kolana,

I dzidę, która gorzała jak świéca33