Nie usta moje myjąc, ale rany.

Odtąd już nigdy nad cielesną szkodą

Nie płakał mój duch z ciała rozebrany,

Ani za wielką sobie brał wymowę

Otwierać tych ran usta purpurowe.

IX

Wszakże letejską przykładając wodę

Do ran — by pamięć boleści straciły,

Niejedną poniósł na pamięci szkodę,

Niejeden obraz stracił senny, miły.