Jutrzenek greckich różaną pogodę

Duchy mu nagle ręką zasłoniły,

A pokazały — jako świt daleki,

Umiłowaną odtąd — i na wieki!

X

Ani gwiaździce, co się w morzach palą,

A mają w świetle tęczowe kolory

I są gwiazdami w ciemnicy pod falą

Tak błyszczącymi, że mórz dziwotwory,

Delfiny w morzu swoje łuski skalą