I obchodzą je cicho jak upiory;

A płynąć wierzchem nad nimi nie śmieją,

Tak mocno w morzu te gwiazdy jaśnieją!

XI

Ani tych gwiaździc jasność tajemnicza

Tak nie przeraża owe pierwopłody,

Jak piękność, którąm ja poznał12 z oblicza

We mgłach letejskiej zapomnienia wody.

Nad nią dźwięk, duchów girlanda słowicza;

Pod nią, jakoby złote zejścia schody