JUDYTA
Zapal ten kaganiec śliczny,
Tę latarnię z pargaminu51,
Co jako księżyc z bursztynu
Po ciemnych ulicach chodzi;
Księżyc, który na srebrnicy
Róże malowane rodzi
I rzuca po błotach ulicy,
Gdzie ja Żydówka przechodzę,
Tęczę... za most mojej nodze;