Obelgami zlał mi skronie,

Piorunami dał mi w twarz,

Przed nim siedział duch mój w łonie,

Jako robak w trupie siedzi,

Bo głos księdza jak dzwon z miedzi,

W który kula uderzyła,

A twarz jako słońce była,

A w źrenicach mocy sto.

Czy jest tam kto? czy jest tam kto?

Stuka do karczmy.