W oczy tego Żyda wszczepię,

Na bladościach je oślepię

I na strachu zahartuję.

Tysiąc trupów mi się snuje

Przed oczyma, widma same!

I ja widmo... Otwórz bramę!

Choćby ją sam szatan kuł

I przed piekłem ją postawił,

Szablą ją rozetnę w pół.

Bije we drzwi szablą — i brama się odmyka, ze środka rozepchnięta... w bramie pokazuje się Judyta w worku szarym ubrana, z bosymi nogami.