Choć ty zabójca i złodziej

Brzęczysz od mojego złota;

A ja przez ciebie sierota,

Przy okradzionym kantorku

Siedzę w popiele, na worku,

A przede mną z trupem drabina.

Nu, czy ty wiesz? jak rabina

Trup po śmierci straszny, srogi?

Jak do wschodu leży głowa?

A z drabiny sterczą nogi?